Coś się kończy, coś zaczyna

Po trzech latach nauki, dziś skończył się mój ostatni rok szkolny w murach II Liceum Ogólnokształcącego im. Marii Konopnickiej w Inowrocławiu. Na uroczystym zakończeniu, okraszonym licznymi przemówieniami i elementami artystycznymi (‚nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni’, mówi Pismo, więc się nie wypowiem) otrzymaliśmy świadectwa ukończenia szkoły oraz (niektórzy) nagrody książkowe (dostałem interesującą książkę fantasy, ‚Malowany człowiek’ Petera Bretta, opis zapowiada zaiste ciekawą lekturę, już nie mogę się doczekać końca matur, by się za nią zabrać).

Zebraliśmy od siebie nawzajem podpisy (z czym był problem techniczny, wynikający z nadmiaru osób i niedoboru długopisów) i pożegnaliśmy się z wychowawczynią, profesor Zacharczyk. To jeszcze nie była matura, więc zamiast na kremówki, poszliśmy do KFC. 🙂

Szybko minął ten czas. Niebezpiecznie szybko. Ale z całą stanowczością mogę teraz powiedzieć – nie żałuję pójścia do Konopy. Spędziłem w jej murach świetne trzy lata, których nigdy nie zapomnę.

A teraz, cóż, czas się nastawić psychicznie na matury. Przygotować i w ogóle. Tylko gdzie ja zostawiłem płyty z filmami… 😀

Autor: Kamil Chmielewski

Inżynier informatyki, specjalność systemy informatyczne – inżynieria systemów. Student pierwszego semestru magisterki na Politechnice Wrocławskiej. Fan gier RPG i strategii.

2 myśli na temat “Coś się kończy, coś zaczyna”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *