Zmiana serwera na zenbox.pl

W ostatnich dniach po raz kolejny przeniosłem stronę. Po zobaczeniu rachunku, jaki wystawił mi home (cena po roku była zapewne napisana na samym dole umowy, malutkim druczkiem), oraz z powodu rozlicznych problemów i praktycznie braku reakcji ze strony administracji, postanowiłem skłonić się ku namowom wielu osób i zmienić dostawcę usług hostingowych na zenbox.pl.

Już przed przenosinami byłem w głębokim szoku – BOK odpowiedział na moje zgłoszenie (wtedy jeszcze przecież nie klienta) w kilka (dosłownie) minut. Udzielano mi jasnych i precyzyjnych wyjaśnień i instrukcji odnośnie przeniesienia, a sam transfer strony i skrzynek pocztowych zenbox zrobił za mnie, bez dodatkowych opłat! Trzeba było co prawda chwilę poczekać, pojawiły się bowiem komplikacje wynikające z wadliwego działania kilku wtyczek, ale ostatecznie, dzięki staraniom wielu osób (a szczególnie jednej, która kończyła przenosiny, gdy inni się poddali; jeżeli to czytasz – jeszcze raz, ogromne dzięki! 🙂 ) udało się, i wszystko działa jak należy.

Kilka słów o samym zenboxie. Nie są może największą firmą w Polsce, ale szczerze, po przejrzeniu ofert i poczytaniu opinii, nie znalazłbym hostingu bardziej godnego polecenia. Oferta jest porównywalna (a miejscami lepsza, i to nie mało) od tej, jaką miałem w home (a była to wersja biznes, najniższa, ale biznes), a tańsza (o wiele). No i support! Kiedy w czasie trwania majowego weekendu przestał mi działać backend, napisałem maila z prośbą o przywrócenie bazy danych i plików z poprzedniego dnia. Napisałem go około godziny 23. W święto. Następnego dnia dostałem odpowiedź o 1 w nocy, z prośbą o kilka szczegółów. Gdy odpowiedziałem około 7:30, po 8 dostałem odpowiedź – udało im się naprawić stronę BEZ przywracania plików, a więc utraty części mojej pracy. Sami znaleźli dokładne źródło problemu i je naprawili. Szok.

A co do pracy – strona, przy okazji przenosin otrzymała solidny lifting. Stary motyw poszedł w diabły. Był stary, z pewnością potencjalnie podatny na różne hacki, a przede wszystkim przestał mi się podobać. Nowy, przerobiony i ulepszony przeze mnie, jest lepszy, lżejszy, wygodniejszy, ładniejszy, oraz, co równie ważne, responsywny, przez co świetnie prezentuje się na tabletach i smartfonach.

Chciałbym, przy okazji takiego kamienia milowego, postanowić sobie pisać regularniej. I znaleźć bardziej różnorodne tematy (co zostało zasugerowane przez pewne osoby ^^ ). Jakieś sugestie?

 

Autor: Kamil Chmielewski

Inżynier informatyki, specjalność systemy informatyczne – inżynieria systemów. Student pierwszego semestru magisterki na Politechnice Wrocławskiej. Fan gier RPG i strategii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *