Android Apps – Root

Tym, co najbardziej lubię w systemie Android jest fakt, że jest to po prostu mobilny Linuks. Co za tym idzie, możliwości jego dostosowania i użytkowania są dużo większe, niż mobilnych Okienek. Ale wiążą się z tym pewne konsekwencje. O ile Windows pozwala na wykonywania działań administratorskich ot tak, na Androidzie sprawa jest bardziej skomplikowana. Trzeba zrootować telefon.

Linuksy dla operacji administracyjnych korzystają ze specjalnego poziomu uprawnień (konta, przekładając to na język Windowsa). Jest to właśnie root, lub superuser. Mając dostęp do takiego konta można praktycznie wszystko, łącznie z rozsadzeniem systemu od środka. 😉 I o ile na komputerowej dystrybucji linuksa wystarczy pobrać i zainstalować odpowiedni pakiet (aplikację), o tyle telefony wymagają specjalnego podejścia.

Rootowanie różni się znacząco od jailbreakingu znanego z iPhonów. Nie jest nielegalny (przynajmniej w przypadku większości urządzeń). Co więcej, producenci czasem sami udostępniają narzędzia do wykonania tej operacji (np. HTC, producent mojego telefonu, który niedawno zrootowałem). Nie służy on też pobieraniu aplikacji bez płacenia za nie (serio, skoro ktoś ma kasę na kupno iSrona, to jak może skąpić na apki – widziały gały co brały).

Samo rootowanie przebiega w kilku krokach. Opiszę je na przykładzie mojego Desire 500. Na początek trzeba znaleźć pliki, najlepiej z jakimś opisem albo tutorialem, bo wbrew pozorom to nie jest takie proste. Do wgrania plików potrzebowałem odblokować bootloader. W tym celu podpiąłem telefon do komputera i za pomocą odpowiedniej komendy wyłuskałem token, który podałem na stronie HTC, by wygenerowała mi klucz odblokowujący. Tu ciekawostka – Windows 8.1 i telefony się nie lubią. Wszystkie kontakty na poziomie telefon – komputer odbywały się na starej maszynie z Win XP (na szczęście mam jeszcze takiego złomka w domu). Po odblokowaniu bootloadera wgrałem Recovery – coś w rodzaju trybu awaryjnego, uruchamianego zamiast systemu i pozwalającego na zarządzanie telefonem. Tam uruchomiłem instalację SuperSu, czyli aplikacji włączającej roota. Nie obyło się bez poprawiania i zaczynania od nowa, oraz szukania innych tutoriali, bo wiele osób piszących tego typu teksty ma mgliste pojęcie o rzeczach, o których piszą i np. podawali linki do komponentów niezgodnych ze sobą.

Kiedy w końcu root działał, pojawił się nowy problem. Instalacja zbioru skryptów BusyBox, potrzebnych przez niektóre aplikacje korzystające z roota. Problem leżał po stronie zabezpieczeń stosowanych przez HTC w ich smartfonach, ale w końcu przebrnąłem i przez to. Nie obyło się bez powracania do ustawień fabrycznych, czyli utraty wszystkich personalizacji (łącznie z aplikacjami i ich danymi), i to kilka razy (samo odblokowanie bootloadera wiąże się z takim resetem, w celach ochrony danych, gdyby to nie prawowity właściciel rootował telefon, ważna informacja, nie wszędzie podawana). Kilka razy smartfon wpadał w tzw. bootloop, czyli pętlę restartowania – co się włączył, to się wyłączał, włączał, wyłączał, itd… Wtedy factory reset był jedynym lekarstwem.

No dobrze, ale po co to? Do czego można użyć tego roota? W zasadzie tuż po instalacji byłem z niego zadowolony – zniknął cały syf od operatora, wszystkie te badziewne aplikacje i skróty, którymi zaśmiecają telefon. Co więcej, nawet po zainstalowaniu i zaktualizowaniu wszystkich moich aplikacji, na pamięci wewnętrznej została jeszcze masa miejsca, a przedtem ciągle go brakowało. Mogłem też włączyć zaawansowane opcje niektórych aplikacji, jak np. deepsleep w Battery Doctorze, który obniża do minimum taktowanie zegara procesora przy wyłączonym ekranie, co pomaga drastycznie zmniejszyć pobór energii i przedłużyć życie baterii. Z kolei program do optymalizacji ramu, nie ‚zabijacz’ procesów, które i tak się restartują (chyba, że im zabronię, jestem w końcu superuserem 😉 ) ale faktyczny optymalizator, spowodował, że programy i gry działają lepiej, szybciej i płynniej.

Osobiście z tego nie korzystam, bo podoba mi się wygląd Sense (nakładki na Androida dla HTC), ale można z rootem dostosować też wygląd telefonu. I to w zaawansowanym stopniu, bez instalacji jakiś nieoryginalnych romów (wersji systemu).Możliwości jest bez liku, różne listy i topy można znaleźć na internecie.

Choć rootowamie telefonu to raczej coś dla bardziej zaawansowanych użytkowników, to jednak warto. Zaznaczam, tak jak robi to Google, HTC i wielu innych producentów, że choć jest to legalne, w większości przypadków narusza gwarancję telefonu, a może prowadzić do trwałego uszkodzenia, zamieniającego smartfon w bardzo kosztowny przycisk do papieru. Ja zaryzykowałem i jestem zadowolony. Przed podjęciem decyzji przeczytałem jednak trzy czwarte internetu, by być świadomy tego, co zamierzam zrobić. Wam radzę to samo, jeżeli zdecydujecie się na root.

Autor: Kamil Chmielewski

Inżynier informatyki, specjalność systemy informatyczne – inżynieria systemów. Student pierwszego semestru magisterki na Politechnice Wrocławskiej. Fan gier RPG i strategii.

Jedna myśl na temat “Android Apps – Root”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *