Narty, narty i po nartach

No i to by było na tyle. Dzisiaj ostatni zjazd, potem oddanie nart (buty mam swoje ;)) i karnetów… i po wszystkim. W sumie, patrząc na dzisiejszą pogodę niezbyt mi żal. Szkoda tylko, że na następny wyjazd trzeba będzie czekać cały rok. Ale to jeszcze nie koniec przygody z górami. Jeszcze jutro wyruszam na wędrówkę.  Trasa jaką przejdziemy to Zazadnia, Rusinowa Polana, Gęsia Szyja, Waksmundzka Rówień i Polana Pańszczyca.

Poniżej parę zdjęć, jakie udało mi się uczynić moim telefonem zanim zaczęło wczoraj padać. Jakość może i nie powala, ale daje jakiś obraz Kotelnicy.

Góry, śnieg i narty…

Taaaak! Po tak długim czasie oczekiwania wreszcie przyszły ferie. A z nimi wyjazd na narty. W tym roku wyruszyłem do Białego Dunajca, gdzie śpię. Zjeżdżam zaś w Białce Tatrzańskiej, na Kotelnicy. Warunki są świetne. Zarówno te pogodowe, jak i techniczne. Bezbłędnie przygotowana infrastruktura, duże parkingi i ogromne, przestronne stoki. Czytaj dalej Góry, śnieg i narty…

The Elder Scrolls V: Skyrim – moja recenzja – cz. 5 – Podsumowanie

Uff… To już koniec. Napisanie tego tekstu było dłuższe i trudniejsze niż myślałem. Ale cieszę się, że zrobiłem to do końca. Z pewnością nie poruszyłem wszystkich aspektów gry. To jest prawie niemożliwe. Dlatego zachęcam do czytania innych artykułów na ten temat, by mieć szersze spojrzenie na produkcję. A co do ocen… To ich nie będzie ;). Stwierdziłem, że nie da się jednoznacznie ocenić Skyrima, a już na pewno nie zrobiłbym tego obiektywnie. Dlatego w zamian przygotowałem zestawienie plusów dodatnich i ujemnych gry. Zapraszam do zerknięcia. Czytaj dalej The Elder Scrolls V: Skyrim – moja recenzja – cz. 5 – Podsumowanie

The Elder Scrolls V: Skyrim – moja recenzja – cz. 4 – Wątki poboczne

To, za co ja pokochałem serię TES, to poza genialną fabułą była złożoność świata. Ilość zadań pobocznych i ich dopracowanie od zawsze odróżniało TES od innych serii cRPG, takich jak choćby (tfu) Gothic. Nie mówię tu o typowych RPG pokroju Baldur’s Gate’a. Tam panują zupełnie inne zasady, ten system, przeniesiony z papieru jest znacznie starszy, wywodzi się też od znacznie szerzej zakrojonego modelu gry w prawdziwe, papierowe RPG. Ale ja nie o tym dziś. Dzisiaj będzie o misjach pobocznych w Skyrimie. Oraz o Lore, które swoim rozmachem i złożonością przerasta niejednego ‚pisarza’ fantasy. Czytaj dalej The Elder Scrolls V: Skyrim – moja recenzja – cz. 4 – Wątki poboczne