The Hobbit: The Tolkien Edit

Czy to znowu Święta? Wszyscy fani prozy Mistrza Tolkiena dostali bowiem prezent w postaci filmu The Hobbit: The Tolkien Edit. Oto dowód na to, że fani potrafią zrobić rzeczy, o których wielkim producentom się nie śniło. The Hobbit: The Tolkien Edit to cała trylogia (sic!) Hobbita pocięta i poskładana w jedną, zgodną z książkowym oryginałem całość. Prawdziwa gratka dla wszystkich zawiedzionych ostatnią częścią (jak ja).  Czytaj dalej The Hobbit: The Tolkien Edit

Hobbit Bitwa Pięciu Armii

Od trzech lat poza Kevinem na Święta, pewny jest też Hobbit po Świętach. Trzecia i ostatnia część trylogii filmowej adaptacji dzieła Tolkiena, Hobbit Bitwa Pięciu Armii, zadebiutowała w polskich kinach 25 grudnia. I jak zawsze przyciągnęła tłumy. Poza fanami prozy Mistrza poszli też miłośnicy dobrego kina akcji. Jeżeli Peter Jackson czegoś nauczył widzów, to na pewno tego, że nawet z najbardziej bajkowej historii da się zrobić zapierające dech w piersiach kino akcji. Zaliczam siebie zarówno do pierwszych, jak i drugich, więc nie mogłem odpuścić takiej okazji. Czytaj dalej Hobbit Bitwa Pięciu Armii

Thor Mroczny Świat

Ostatnimi czasy powstaje multum filmów opartych o universum komiksów Marvela. Bardzo się z tego powodu cieszę. Obejrzałem do tej pory wszystkie (niektóre po parę razy), więc kiedy wyszedł Thor Mroczny Świat, nie mogłem przegapić takiej premiery. Gdy wraz z dziewczyną i bratem usiedliśmy w trójkę w fotelach pierwsze co mnie uderzyło, to publiczność. Była. Kiedy zazwyczaj chodziliśmy do kina, często bardzo krótko po premierze, nie było zajętych więcej niż 2-3 rzędy siedzeń. Czyżby Thor nie ukazał się w pre-downloadzie (taki tam neologizm, wariacja na temat pre-orderu) na torrentach? Zaiste, świat się kończy, za chwilę się okaże, że ludzie książki znów zaczęli czytać. 😀 Czytaj dalej Thor Mroczny Świat

Baldur’s Gate

Zachęcony niezwykle pozytywnym wrażeniem, jakie zrobił na mnie Plansecape: Torment, postanowiłem sięgnąć znowu po kolejnego wielkiego RPG, Baldur’s Gate. Ostatnio przechodziłem go w dzieciństwie, (zabrzmiało, jakbym mówił o chorobie 😉 ) więc wiele pozapominałem. I wiele po prostu nigdy nie zobaczyłem w tej grze. Czytaj dalej Baldur’s Gate

Planescape Torment

‚Cóż może zmienić naturę człowieka?’ Szukając odpowiedzi na to pytanie, przewijające się jak mantra przez całą rozgrywkę, przeszedłem jednego z najlepszych RPG na komputery osobiste. Planescape Torment, bo o tej grze mówię, to w istocie coś więcej niż kolejna gra komputerowa. Jej niezwykłość bierze się z niesamowitego klimatu, nietuzinkowej fabuły, oraz, co może nawet jeszcze istotniejsze – złożoności psychologicznej. To raczej swego rodzaju wędrówka, której, jak sądzę, w świecie dzisiejszych, nastawionych na akcję gier, niewielu by podołało. Czytaj dalej Planescape Torment